Kolejne zwycięstwo.
Dodane przez filippo dnia 05. maj 2010 19:56
W dniu dzisiejszym drużyna Światowida Łobez podejmowała na własnym boisku Koronę Stuchowo.
Światowid odniósł zwycięstwo w stosunku 2:0 po bramkach Michała Niedźwieckiego który tym samym zamyka chyba usta wszystkim jego krytykantom. Cieszy nas to i prosimy o więcej :)

Światowid Łobez - Korona Stuchowo 2:0

1:0 Michał Niedźwiecki
2:0 Michał Niedźwiecki

Skład Światowida Łobez:
Bartosz Marczak; Waldek Popielewski; Łukasz Petera; Marcin Mosiądz; Łukasz Brona; Michał Koba; Artur Samal; Michał Niedźwiecki; Ernest Marcinkowski; Tomasz Skibiński; Kamil Iwachniuk

Zmiany:
65' Dawid Dudek za Kamila Iwachniuka
70' Mateusz Ostaszewski za Ernesta Marcinkowskiego
82' Kamil Zych za Tomasza Skibińskiego
86' Tomasz Rokosz za Łukasza Bronę

Pozostali:
Falkiewicz Łukasz
Kogut Łukasz

Relacja GuraalCFC:

Patrząc na tabele szczecińskiej Ligi Okręgowej to zespół ze Stuchowa (7 miejsce;31 pkt przed meczem) powinien być faworytem spotkania, ale po ostatnich wynikach łobeskiej drużyny (11 miejsce; 22 pkt przed meczem) można się było spodziewać każdego wyniku.

Mecz rozpoczął się o 17.30 i od razu było widać, że piłkarze Światowida będą atakować . Pierwszą dogodną sytuację miał Kamil Iwachniuk, który po dośrodkowaniu z prawej strony boiska nie trafił czysto w piłkę i obrońcy zdołali wybić futbolówkę daleko od swojej bramki. Była to naprawdę dobra okazja do zdobycia bramki. Kolejne minuty to jeszcze większa przewaga Światowida i zepchnięcie Korony na własną połowę. Następna dobra sytuacja to akcja , która znowu toczy się prawą stroną boiska. Dośrodkowana piłka jedynie prześlizguje się po nodze Skibińskiego, który próbował oddać strzał tzw. przewrotką. Gdyby piłka lub noga trafiły na odpowiednie miejsce to byłaby to piękna brameczka. Przewaga MLKS-u rosła, lecz Łobescy piłkarze nie umieli tego wykorzystać. Dopiero około 35 minuty gry nadeszło przełamanie niemocy w dogodnych sytuacjach podbramkowych. Defensorzy Korony wybijają na 17 metr wrzutkę z rzutu rożnego, piłka spada pod nogi Skibińskiego, ten odgrywa ja do Niedźwiedzkiego, który strzałem z pierwszej piłki pakuję futbolówkę w lewy dolny róg bramki. Wydawałoby się, że ta bramka pomoże drużynie gospodarzy, lecz tuż po niej groźną akcję przeprowadzają goście. Dośrodkowanej piłki nie dosięga Petera i piłkarz Korony zostaje sam na sam z naszym bramkarzem, lecz dobre wyjście z bramki Bartka Marczaka ratuje nasz zespół od utraty gola. Do końca I połowy Światowid przeważa, ale nie strzela kolejnej bramki. Z gry zasłużone prowadzenie MLKS-u.

II połowa to podobny schemat jaki oglądaliśmy w pierwszej. Tuż po wznowieniu gry bo w 49 minucie pada druga bramka której strzelcem jest po raz drugi Michał Niedźwiedzki. Światowid dalej nie rezygnuje i atakuje drużynę gości. Jednak tak jak w pierwszej połowie tak i w drugiej sytuacje podbramkowe są seryjnie marnowane. Korona ograniczała się jedynie do pojedynczych kontrataków, które jednak nie zagrażały specjalnie naszej drużynie. w 65 minucie na boisko za Kamila Iwachniuka wchodzi Dawid Dudek, który 5 minut później marnuje doskonałą sytuację sam na sam z bramkarzem gości. Niepotrzebny drybling dał szansę na obronę bramkarzowi Korony. Po tej akcji w następnych, dwa strzały oddaje Skibiński: pierwszy wysoko nad poprzeczką, a drugi zbyt lekki by zaskoczyć bramkarza przeciwników, który trzeba przyznać rozegrał w Łobzie dobry mecz. Sytuacje sam na sam zmarnował Ernest Marcinkowski, który trochę pogubił się podczas przyjmowania piłki czym umożliwił powrót obrońcy. Marczak interweniował w tej połowie tylko raz , ale strzał gości był wprost w niego więc nie miał on żadnych problemów z interwencją. Mecz zakończył się przy stanie 2:0.

Brawa należą się Michałowi Niedźwieckiemu, który dobry występ przypieczętował dwoma bramkami. Podobać mogła się też gra Łukasza Petery, ale on chyba w każdym meczu wiosennej rundy prezentował się dobrze. Na wyróżnienie zasłużył również Marcin Mosiądz, który zagrał pewnie i zdecydowanie w obronie, ale i nękał obrońców Korony swoimi wyjściami do ofensywy. Wciąż martwi ogromna ilość niewykorzystanych sytuacji. Jest to bolączka Światowida od kilku już sezonów - całe szczęście, że udaje się ostatnio wykorzystywać więcej niż nasi przeciwnicy. Najbardziej jednak denerwujące stają się wypowiedzi "loży szyderców" czyli grupek starszych panów lecz nie tylko, którym się wydaje, że znają się na piłce nożnej, sędziowaniu, prowadzeniu Klubu, czy czymkolwiek innym dając temu upust poprzez szydzenie ze wszystkiego co możliwe. Nie sposób zrozumieć tego typu zachowań, tym bardziej, że drużyna spisuje się co raz lepiej a do działalności Klubu nie można mieć póki co żadnych zastrzeżeń. Chyba czas skończyć z typowo polskim malkontenctwem "dla zasady".
Dosyć często łobeski stadion odwiedzają zawodnicy innych lokalnych klubów którzy w danym dniu nie grają własnych meczy. Dziwi jednak bardzo postawa niektórych zawodników Radowii Radowo Małe którzy wygłaszają swoje "złote myśli" na temat gry Światowida w wulgarny sposób. Nikomu tacy ludzie na stadionie nie są do niczego potrzebni !!!


Cieszą trzy punkty i za jakiś czas tylko to się będzie liczyło. Czekamy jednak na więcej, więc pracy jeszcze wciąż sporo.
Rozszerzona zawartość newsa